1. Gdy o kraj dziś Twojej szaty się otarłem, źródło wody żywej tryska z serca skały. Wszystkie własne sprawy ścichły i zamarły, wszystkie własne sprawy w nicość się rozwiały. Gdy o kraj dziś Twojej szaty się otarłem, źródło wody żywej tryska z serca skały. Wszystkie własne sprawy ścichły i zamarły, wszystkie własne sprawy w nicość się rozwiały. 2. Co dzień oczy patrzą w ogród Twej winnicy, białe, żniwne pola szumią co dzień w myśli. Zalicz mnie, mój Jezu, do swych robotników, Wezwij po imieniu, dokąd chcesz, mnie wyślij. Co dzień oczy patrzą w ogród Twej winnicy, białe, żniwne pola szumią co dzień w myśli. Zalicz mnie, mój Jezu, do swych robotników, Wezwij po imieniu, dokąd chcesz, mnie wyślij.
www.ojozefmajkowski.pl